Login:

Has�o:

Rejestruj
Clubbing, muzyka klubowa
Imprezy Kluby DJ Galeria, Fotki Recenzje Forum muzyczne Katalog Stron

Aphex Twin na Sacrum Profanum

Po długim wyczekiwaniu nadszedł piątek, a z nim pierwszy w Polsce, zapowiadany występ Aphexa Twina. Specjalnie na ten wieczór, pośrodku hali ocynowni chemicznej ustawiono wysoką wieże, na której szczycie znalazło się miejsce dla artysty, otoczone czterema ekranami do wizualizacji. Punktualnie o 21.30, Richard zaczął swoje półtoragodzinne audiowizualne show. Już pierwsze dźwięki sprawiły, że hala ocynowni została wskrzeszona do życia, wydawało się ,że wszyscy jej pracownicy staną za chwilę na swoich stanowiskach i ruszy cała produkcja. Świetna zabawa z dźwiękiem, która w połączeniu z bardzo dobrym nagłośnieniem przestrzennym, atakowała ludzi raz z lewej raz z prawej, a także z tyłu i przodu, coraz to nowszymi, długimi, wkręcającymi świdrami i innymi samplami rodem z kawałków noisowych, stworzyła niepowtarzalny klimat. Całości towarzyszyły wizualizacje, które zabrały nas w podróż od pojedynczej komórki człowieka pod mikroskopem, aż do odległego wszechświata. Początkowo wydawało się, że to tylko zapowiedź tego co będzie działo się dalej, swoiste intro do występu, lecz artysta kontynuował swoje eksperymenty, na przemian wbijając i przykręcając do ziemi wszystkich, by po chwili głębokim basem, który wywlekał membrany głośników na lewą stronę, oderwać ich od ziemi (cud, że po tym wszystkim hala jeszcze stoi). Takich dźwięków nie powstydził by się na pewno sam Schaeffer, czy Cage, gdyby mogli to usłyszeć. Co jakiś czas dało się wychwycić sample z Selected Ambient Works, czy nastrojową melodię z utworu Btoum-Roumada, jednak w bardzo zmienionej formie. Wraz z postępem wydarzenia, Richard dodawał kolejne elementy, czasami z nutą elektro, bardziej wyczuwalnym rytmem, acz w dalszym ciągu odmiennie, niż to do czego zdążył nas przyzwyczaić na swoich albumach. Na szczególną uwagę zasługuję tutaj oprawa świetlna, przygotowana na ten występ. Jeśli przy zeszłotygodniowym, niedzielnym występie Cunninghama w Teatrze Nowa Łaźnia, byliśmy świadkami audiowizualnego show, to nie wiem jak nazwać to co działo się w piątek w hali ocynowni ArcelorMittal. Laserowe przedstawienie, podczas którego światło wychodziło nawet z tych miejsc, gdzie wydawało by się to niemożliwe, przecinając swoim strumieniem publikę, niczym bohaterów filmu „Cube” Vincenzo Nataliego. Na murach kombinatu pojawiło się także charakterystyczne logo artysty, wręcz wypalone soczystym zielonym kolorem laseru. Fani produkcji Aphexa z gatunku drill’n’bass, mogli czuć się po piątkowym występie lekko zawiedzeni, ponieważ nie usłyszeliśmy żadnego z sztandarowych hitów producenta. Richard chyba wziął sobie do serca głosy, które można było usłyszeć po występie Chrisa Cunninghama, że „...swoim show nie wniósł nic nowego” i postanowił totalnie zaskoczyć publiczność. Moim zdaniem było to lepsze niż odsmażenie po raz kolejny tego samego kotleta, a artysta pokazał, że mimo 20 lat twórczości jest w stanie w dalszym ciągu zadziwić.

 

 

fot. Andrzej Rubiś / materiały organizatora

... dzień drugi

         Po totalnej niespodziance jaką zafundował nam Aphex Twin w piątek, z jeszcze większą ciekawością wyczekiwano sobotniego występu. Tym razem dj’ka została przeniesiona w bardziej tradycyjne miejsce, na przód hali, gdzie zawieszono trzy ekrany do wizualizacji. Podobnie jak dzień wcześniej, także tym razem punktualnie o 21.30, po występie supportu, Richard D. James wszedł na scenę, ugoszczony już na starcie owacją publiczności. Początek występu porównywalny do poprzedniego dnia, lecz tym razem, jak się później okazało, było to tylko intro. O ile występ artysty w piątek można zaliczyć do live, o tyle sobotnie wydarzenie było swego rodzaju dj setem konstruowanym skrupulatnie przez Aphexa na swoim laptopie. Czy ktoś spodziewał się tej nocy Ruskina ze swoim technicznym brzmieniem w kawałku „If” z Point 2, wydanym na Tresorze? Nie kłamcie, że tak! Bo tego na pewno nikt nie przewidział. Tym razem nie trzeba było doszukiwać się rytmu w całym występie, a jego charakter przybrał formę bardziej klubową. James zaprezentował nam kolaż muzyczny różnych gatunków, począwszy od ambientowych dźwięków z Stone in Focus przez elementy noisu, elektro, techno i breakbeatu w środku, kończąc swoim charakterystycznym drill’n’bassem, między innymi kawałkiem Vordhosbn z albumu Drukqs. Przez cały czas na ekranach mogliśmy obserwować tworzone przez artystę wizualizacje w których sięgnął do własnych starych zdjęć, a także prezentacji swojej facjaty na 101 sposobów. Oczywiście Richard nie byłby sobą gdyby nie wzbudził trochę kontrowersji, więc na zakończenie, w rytm powykrzywianych dźwięków, mogliśmy obserwować sceny z ubojni zwierząt, sekcji ludzkich zwłok i podstawowych czynności fizjologicznych. I tym właśnie akcentem zakończył się tegoroczna edycja festiwalu Sacrum Profanum.

Rozpatrując kwestie organizacyjne, całość zasługuje na ogromny plus. Widać, że przygotowanie takiego eventu to dla organizatorów chleb powszedni. Wszystko punktualnie i zapięte na ostatni guzik. Zgromadzona publiczność przed każdym koncertem na terenie kombinatu AcelorMittal, dowożona była pod halę specjalnymi autobusami, a opróżnienie miejsca z 3 tysięcy ludzi po koncercie trwało zaledwie 20 min. Szczelna ochrona i brak alkoholu, skutecznie zapobiegała niepożądanym ekscesom w trakcie trwania występów. Teraz nie pozostało nam nic innego jak czekać na kolejną odsłonę krakowskiego festiwalu.

Krzysztof Holewa




Chcę otrzymywać informacje imprezowe mailem:

Newsy




12-12-2009, sobota - John B on D'n'B Legends
Zanzibar, Chorzów

18-09-2009, piątek - Wake up BB
Piwnica Zamkowa, Bielsko Biała

21-08-2009, piątek - Otwarcie Klubu Nieformalnie
Nieformalnie, Jaworzno

26-06-2009, piątek - Sizeer Party - adidas Vespa
Electric Cafe, Jaworzno

22-05-2009, piątek - Przeplataniec – urodziny Electric Cafe / dzień I
Electric Cafe, Jaworzno


Katalog stron SeansWeb
e-Katalog stron wwwVictoria Day Spa GliwiceMarta Wiola Makijażystka Katowice

O nas - FAQ - Polityka prywatności - Mapa strony
© Copyright by Clubbing.Slask.pl 2005. Wszelkie prawa zastrzeżone.

_LINK_